Nazwisko Sagera, możecie kojarzyć już z książki Wróć przed zmrokiem , która jakiś czas temu zbierała całkiem niezłe opinie w książkowej sferze. I widziałam, jak wiele osób po przeczytaniu najnowszej premiery Zamknij wszystkie drzwi czuje rozczarowanie. Nastawiło się na coś lepszego, a spotkał ich zawód. Powiem wam, że ja podeszłam ze świeżą głową. Zero oczekiwań, neutralne nastawienie. Nie znałam autora, jedynie kojarzyłam dobre opinie, ale to tyle. I może trochę dzięki temu, zdecydowanie nie mogę podzielić negatywnych recenzji. Jules jest w życiowym dołku. Straciła pracę, chłopaka i mieszkanie. Jest spłukana i żyje na kanapie u najbliższej koleżanki. Chce jak najszybciej znaleźć nową pracę, ale nie jest to takie łatwe. I wtedy, trafia się idealna okazja, by zarobić i kupić sobie trochę czasu, żeby stanąć na nogi. Bartholomew ma wolne mieszkania, do których poszukiwani są opiekuni. Ich zadaniem jest jedynie zamieszkać tam na 3 miesiące i przestrzegać kilku z pozoru prostych ...