Zaczyna się wrzesień, a wraz z nim przestawiamy się na chłodniejsze dni i długie wieczory. I o ile uwielbiam jesień, tak w tym roku nie czekałam na nią z utęsknieniem. Wręcz nie wiedziałam, jak to się stało, że sierpień się już skończył. Ostatnie dni wakacji spędziłam na cudownej podróży w Norwegii, ale i tak udało mi się naprawdę sporo przeczytać. Na poniższym zdjęciu jest tylko połowa z tych 14 książek, które skończyłam. Jakościowo było różnie. Mam kilka nowych świetnych ulubieńców, książki przeciętne tak, że już ledwo o nich pamiętam, i dwóch niezłych faworytów do listy najgorszych pozycji tego roku.

1. Lonely heart-Mona Kasten
Link do recenzji: KLIK
2. Ryzykowny pocałunek-Julia Popiel
Sierpień to był zdecydowanie miesiąc romansów. Ale nie jest to mój ulubiony gatunek i po którymś z kolei wszystkie zlewają mi się w jedno. Ten akurat był naprawdę w porządku i po przypomnieniu sobie fabuły stwierdzam, że nawet jeden z lepszych tego miesiąca.
3. Łańcuch-Adrian McKinty
Jakiś czas temu czytałam świetną Wyspę tego autora. I bardzo się cieszyłam, że czytam Łańcuch. Niestety wypadł słabiej, chociaż nadal dobrze się czytało. Akcja była dynamiczna i trzymała w napięciu. Nie mam nic do zarzucenia, ale nie wywarło na mnie takiego dużego wrażenia jak Wyspa.
4. Potyczki w raju-Angie Hockman
Sięgając, miałam nadzieję, że będzie podobne do mojej ukochanej Podróży nieślubnej. I było. Przyjemnie się czytało i miało też ważny wątek ekologiczny oraz złego traktowania kobiet w pracy. Idealna książka na lato.
5. Krew i popiół-Jennifer L. Armentrout
Ta książka chodziła za mną przez długi czas! I naprawdę rozumiem skąd jej popularność. Była porządnie napisana, wykorzystuje lubiane motywy, istotny jest wątek romantyczny. Główna bohaterka jest silną kobietą, a akcja, po słabym początku, jest dynamiczna. We wrześniu planuję sięgnąć po drugi tom i razem ze wszystkimi czekać na premierę trzeciego.
6. Cool for the summer-Dahla Adler
Link do recenzji: KLIK
7. Dom nad błękitnym morzem-TJ Klune
Link do recenzji: KLIK
8. Tylko przetrwaj noc-Riley Sager
Link do recenzji: KLIK
9. The Spanish Love Deception-Elena Armas
Po tę książkę też sięgnęłam dzięki mnóstwie poleceń. Czy była dobra? Tak. Czy jestem nią zachwycona i będzie to mój ulubieniec? Raczej nie. Pochłonęłam ją naprawdę szybko i nie mogłam się oderwać Relacja między bohaterami była przeurocza, a chemia wyczuwalna. Jednak jeśli miałabym polecić mój ulubiony romans, The Love Hypothesis nadal byłoby na pierwszym miejscu.
10. Słodka rewolucja-Kinga Godurowksa
Pod tą uroczą okładką kryje się nudna książka, bez składu i ładu. Niestety nie spodobała mi się. Bohaterowie niemiłosiernie mnie irytowali, nie mogłam z nimi wytrzymać. Nawet nie wiem kto był gorszy Alice czy Nathan. A ich związek, w tym wypadku motyw hate-love był niczym więcej jak niezdrową relacją. Pomysł ciekawy, wykonanie do poprawy.
11. Miliarder do wzięcia-Pippa Grant
Link do recenzji: KLIK
12. Dziedzictwo-Elle Kennedy
Seria Off-Campus to jedna z moich ulubionych serii New Adult. Naprawdę zżyłam się z bohaterami, a Dziedzictwo było miłym powrotem. Nie do końca potrzebnym, ale nie będę narzekała, że mogłam spędzić trochę więcej czasu z Hannah i Garettem czy Grace i Loganem.
13. Czarownica-Finbar Hawkins
Link do recenzji: KLIK
14. November 9-Colleen Hoover
Był to mój reread i tym razem również byłam zachwycona! Zamysł fabuły był świetny, a relacja bohaterów pomimo moich obaw, niewymuszona. Colleen Hoover zawsze igra z uczuciami i wychodzi jej to fantastycznie. Ja jestem fanką i jak najbardziej polecam!
MOJE PLANY NA WRZESIEŃ
Mam nadzieję, że w natłoku obowiązków znajdę czas na czytanie, bo wiem, że we wrześniu zwykle mam z tym problem. Od sierpnia do końca września postanowiłam nie kupować nowych książek i dzielnie trzymam się tego postanowienia. No może z małym wyjątkiem Love on the Brain po angielsku, którą zdobyłam w Norwegii. Ale to mogę sobie wybaczyć. Chciałabym już w tym miesiącu ją przeczytać, a przynajmniej zacząć. Planuję też zrobić ogólny TBR na jesień, ale jest kilka tytułów, na które czaję się już we wrześniu. Czyli Królestwo ciała i ognia, Lepiej niż w filmach i The Inteheritance Games. Wydają się na tyle angażujące, że nie powinnam mieć problemu, chociaż dobrze wiem, jak to bywa kiedy wracam późno domu i jedyne co chcę zrobić to spać
A jak wyglądają u was plany na wrzesień? Co udało wam się przeczytać w sierpniu?
Ile tytułów i ile różnych ciekawych historii. Udany miesiąc za Tobą.
OdpowiedzUsuńTo prawda, oby wrzesień był równie dobry :)
UsuńGratuluję owocnego czytelniczo miesiąca.
OdpowiedzUsuńdziękuję!
UsuńBardzo ciekawe propozycje i wiem już, których książek unikać. :) U mnie jak zazwyczaj planem jest brak planu, ale wiem, że nie będę już miała tyle samo czasu na czytania.
OdpowiedzUsuńU mnie niestety podobnie, a książek które mnie ciekawią tylko przybywa :D
UsuńCzytałam tylko "Krew i popiół". To specyficzna książka, rozumiem jej fenomen, ale widzę w niej wiele wad. Nie umiem powiedzieć, że to zła książka, ale też nie jestem w stanie jej nazwać dobrą.
OdpowiedzUsuńTeż rozumiem. W wypadku Krwi i popiołu jak najbardziej mogę zrozumieć i te dobre opinie, ale wiem też, skąd biorą się te bardziej negatywne. Mi jednak się podobało, a po przekroczeniu tych 150 stron świetnie się bawiłam
UsuńTeż czytałam "Wyspę" jak dla mnie świetna książka, "Łańcuch" już sobie zakupiłam, ale jakoś się boję zabrać, nie lubię się rozczarowywać. We wrześniu mam upragniony, wyczekany, wytęskniony urop, mam nadzieję, że znajdę czas na wszystko co sobie zaplanowałam :)
OdpowiedzUsuńZazdroszczę podróży do Norwegii... czy będzie oddzielny post jak tam było?
Też tak uważam, Łańcuch wciągnął mnie mniej, ale myślę, że też się nie rozczarujesz :) Trzymam kciuki, żebyś jak najlepiej go spędziła!
UsuńSzczerze mówiąc, nawet o tym nie myślałam, ale jeśli jesteś ciekawa to zapraszam na mojego instagrama (zacisze_ksiazkoholiczki18) tam jest wyróżniona relacja z kilkoma zdjęciami z Norwegii :D To był raczej taki niskobudżetowy wyjazd do rodziny mojej przyjaciółki, która zostawiła nam wolne mieszkanie. Ale kiedyś chciałabym wrócić w bardziej dzikie rejony i koniecznie więcej górskich wycieczek!
Z tej listy czytałam "Tylko przetrwaj noc" reszta do nadrobienia:)
OdpowiedzUsuńI jak się podobało? Bo słyszałam naprawdę różne opinie, a mnie wciągnęło i czytało się świetnie
UsuńTrafiło Ci się mnóstwo dobrych książek :) Oby nowy miesiąc był jeszcze lepszy :)
OdpowiedzUsuńTeż mam taką nadzieję :)
UsuńSuper Ci wyszedł wynik w sierpniu, oby wrzesień był lepszy, pomimo chęci spania (mam to samo od kilku dni hehe). ❤️
OdpowiedzUsuńBuziaki. ;**
P.
https://zycie-wsrod-ksiazekk.blogspot.com/
Lonely heart według mnie jest najlepszą książką autorki. Łańcuch podobał mi się do połowy. potem wszystko za łatwo rozwiązano
OdpowiedzUsuńPodziwiam Twoją wytrwałość w niekupowaniu książek. Moje nieprzeczytane stosy tylko się powiększają, szczególnie od czasu gdy mam wykupione Legimi i czytam też ebooki
Też uważam, że jest najlepszą, chociaż w moim sercu Feel again ma szczególne miejsce :D Ja w lipcu i czerwcu zakopałam się nowymi książkami i próbuję, chociaż w małym stopniu to powyczytywać, jak na razie niekupowanie naprawdę nieźle mi idzie :)
UsuńFeel again trafiło u mnie na zły moment gdy miałam przesyt romansami
Usuń